Sensacyjne odkrycie w Pułtuskiej Kolegiacie

 

Odkrycie dekoracji malarskiej na sklepieniu kolegiaty pułtuskiej stało się w życiu konserwatorskim w Polsce niewątpliwie wydarzeniem roku 1994.

Dzięki energicznym działaniom ks. kan. Wiesława Koska, nowego gospodarza świątyni od r. 1994, w połowie tegoż roku wzniesiono w części prezbiterialnej kolegiaty masywne rusztowanie, które miało służyć do prac renowacyjno-malarskich. W ostatniej dekadzie sierpnia 1994 r. badania prowadzone przez art. konser. Andrzeja Wróbla w różnych miejscach wydzielonej części sklepienia wykazały istnienie renesansowej polichromii.     "Sensacyjne odkrycie w pułtuskiej kolegiacie", jak określano to wydarzenie w prasowym komunikacie, natychmiast odnotowały środki społecznego przekazu - i to nie tylko prasa, ale radio i telewizja.
Odkryta dekoracja malarska na sklepieniu posiada - zgodnie z duchem epoki - charakter ornamentalno-roślinny. Składa się ona z kilkuset stylizowanych bukietów kwiatowo-roślinnych, nie powtarzających się w rysunku, oraz z popiersi i rozetek. Te ostatnie, jak wykazały badania, zachowały się w części prezbiterialnej tylko śladowo. Jednocześnie przyjmuje się, że zgodnie z umową Wojciech, malarz z Warszawy, wykonał dekorację malarską na całym sklepieniu.

Rewelacyjne odkrycia w Bazylice Pułtuskiej

Pod takim tytułem ukazały się kilka lat temu w prasie informacje o odkrytej wówczas renesansowej polichromii w naszej świątyni. Po kilku latach trwania prac konserwatorskich znów możemy mówić o rewelacjach.
Tym nowym odkryciom i ludziom, którzy kilka lat prowadzą prace konserwatorskie w naszej Bazylice pragnę poświęcić ten felieton. Zacznijmy więc od Pana Profesora, którego często nasi parafianie nazywają Naszym Panem Profesorem.
Prof. Stanisław Stawicki.  Ur. Dn. 13 listopada 1957 roku w Zagórowie, woj. Wielkopolskie. Świadectwo dojrzałości zyskał po ukończeniu Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. Jest absolwentem Wydziału Konserwacji Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, której dyplom ukończenia otrzymał w 1957 roku. Rok później łączy się sakramentalnym związkiem małżeńskim z Kaliną Haciewicz. Jest ojcem córki Bogumiły.
W latach 1957-1975 pracuje na stanowisku konserwatora w Państwowym Przedsiębiorstwie Pracowni Konserwacji Zabytków. Od 1974 roku pełni funkcję nauczyciela akademickiego na Wydziale Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Tytuł naukowy profesora nadzwyczajnego uzyskał w 1990 roku, a profesora zwyczajnego w 1995 r. Jest autorem ponad 30 -u publikacji naukowych. Od 1962 roku jest członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków i międzynarodowej organizacji konserwatorów IIC z siedzibą w Londynie.

- Panie profesorze proszę o kilka zdań dla naszych Czytelników na temat polichromii w naszej świątyni

Jest to ścienna dekoracja malarska o typowych cechach renesansu polskiego, składająca się ze stylizowanych bukietów kwiatów, rozet oraz portretów (głów) reprezentujących najprawdopodobniej wszystkie ówczesne stany. Na murowanych listwach koleby, tworzących architektoniczny typ sklepienia zwanego pułtuskim (formy koliste, cytryniaste i wypadkowe), namalowane zostały stylizowane owoce granatów i fasoli.
Cała dekoracja malarska utrzymana jest w tonie różowym, szarości, ugrów i bieli. Sporadycznie występuje zieleń. Występuje tu charakterystyczne dla tego okresu płaskie malowanie, stąd przewaga linearna poszczególnych ornamentów oraz głów nad światłocieniem.
W chwili obecnej jest to najbogatsza i najlepiej zachowana tego typu renesansowa dekoracja malarska w Polsce.

- W tym roku został poszerzony program konserwatorski o nowe, bardzo interesujące elementy.

Zostały rozpoczęte wstępne prace konserwatorskie w półkolistych niszach tworzących dwa fryzy: jeden od strony północnej, drugi od strony południowej Bazyliki. W niszach tych namalowane zostały, prawdopodobnie na przemian, sceny z Biblii i z życia świeckiego. Dzisiaj możemy oglądać np. biblijnego Hioba i scenę z polowania. Jest to wspaniałe ubogace

- Jaką wartość dla Polaków stanowi konserwowana w Bazylice renesansowa dekoracja malarska?

Cała polichromia ma dużą wartość w wymiarze artystycznym i historycznym. Jej odkrycie i konserwacja wydatnie wzbogaci naszą wiedzę o kulturze i sztuce doby Renesansu w Polsce, a dalsze prace w niszach będą potwierdzeniem tych wartości.

- Panowie Andrzej Wróbel i Krzysztof Kudelski od pierwszych dni do chwieli obecnej prowadzą prace konserwatorskie naszej polichromii.


Andrzej Wróbel ? magister sztuki, konserwator zabytków. Urodził się 10.03.1951 w Pułtusku. Wykształcenie średnie zdobył w Liceum Plastycznym w Warszawie. Jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, Wydziału Konserwacji. Żonaty. Jedno dziecko. Jest kierownikiem prac konserwacyjnych dekoracji malarskiej w Bazylice.
Krzysztof Kudelski ? magister sztuki, konserwator zabytków. Ur. 08.02.1953 w Warszawie. Szkoła średnia, to XXII Liceum Ogólnokształcące w Warszawie. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, Wydziału Konserwacji. Żonaty, dwie córki.

- Czy pan pamięta początki przygód z naszą polichromią? - zwracam się do Andrzeja Wróbla.

Oczywiście. Były to niezwykłe dla mnie ? jako konserwatora - przeżycia. Dane mi było pierwszemu przeprowadzić badania słynnego w Polsce sklepienia Bazyliki Pułtuskiej. Już przy pierwszych próbach odkrywkowych okazało się, że są malowidła. Po kilku godzinach pracy wiedziałem, że jest to wysokiej klasy dekoracja. Pierwsze co zrobiłem, to poinformowałem o tym Księdza. Później czekaliśmy na Pana Profesora Stawickiego, aby potwierdził moją hipotezę dotyczącą czasu powstania polichromii i oceny jej wartości plastycznej.

- Pracuje Pan siódmy rok przy konserwacji naszej polichromii, czy odkrycia z nią związane potrafią Pana jeszcze czymś nowym zaskoczyć?

Dobiega końca konserwacja malatury górnej części sklepienia. Wydawało się nam, że dobrze poznaliśmy zamysł i rzemiosło artystyczne autora renesansowych ornamentów. Tymczasem nad chórem zostaliśmy niezwykle zaskoczeni następującymi odkryciami:

  • Niezwykle dobry stan zachowania portretów (głów).
  • Odkrycie portretów pary królewskiej, prawdopodobnie Zygmunta Augusta i Barbary Radziwiłówny.
  • Zmiana wzornictwa i kolorystyki ornamentów.


Dane nam również zostało rozpocząć kilka miesięcy temu prace konserwatorskie w niszach. Tu prawie wszystko jest nowe. Odkrywamy postacie ze scen biblijnych. Jesteśmy świadkami przepięknej polichromii figuralnej i ciekawych inskrypcji.

Panie Andrzeju proszę jeszcze dla uwiecznienia wymienić nazwiska konserwatorów, których Pan zaprosił do okresowych pracy nad naszym arcydziełem.

Byli to z dużym doświadczeniem następujący magistrzy sztuki: Marek Jeliński (najdłużej korzystamy z jego umiejętności), Jerzy Januszewski, Renata Markowska i Stanisław Stońta.

red. Ks. Wiesław Kosek

 

Nabożeństwa